Dzisiaj rano samolotem z Toronto przyleciała z Igrzysk Olimpijskich nasza złota Justyna.
Zmęczona, ale uśmiechnięta.
Na Lotnisku w Warszawie oczekiwało wielu kibiców, jak również Zespół Ludowy z Kasiny Wielkiej, który odśpiewał Justynie kilka piosenek.
Powitanie zaczęto od kwiatów, które wręczały, pani Burmistrz Kasiny Wielkiej (teraz to chyba już ogromnej) w towarzystwie pięknie ubranych w stroje góralskie panów oraz Dorota Idzi, jako prezes Stowarzyszenia Sportu Kobiet, Dyrektor Departament Sportu, P. Budzianowska oraz Wiceprezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego pan Andrzej Kraśnicki.
Justyna wraz z Aleksandrem Wierietielnym i „smarowaczami” była lekko zażenowana, że taka ilość kibiców przyszła ją powitać.
Odegrano hymn Polski, następnie tradycyjne „sto lat” i Pani Justyna stanęła przed mikrofonem. Powiedziała krótko: „…kochani jestem tutaj tylko na jeden dzień, jutro wylatujemy na kolejne zawody, bo takie mamy cele sportowe w tym roku. Na świętowanie będzie czas w kwietniu, a teraz jeszcze sezon trwa i trzeba startować i zdobyć równie ważne miejsca.
Jestem zaskoczona, że tyle osób przyszło nas przywitać. Serdecznie dziękuję, to bardzo miłe…”.
Na tym zakończyła się to bardzo krótkie powitanie. Pani Justyna po 13 godzinach lotu pewnie marzyła, aby jak najszybciej wsiąść do samochodu i dojechać do domu.
Pani Justyno: życzymy Pani oraz Pani zespołowi sukcesów, niech ten sezon będzie dla Pani najlepszym z możliwych, niech każdy start da Pani tyle radości, ile Pani swoimi biegami dała nam Jej kibicom.
Serdeczne gratulacje i powodzenia!
Pan Jan Rozmarynowski zrobił piękną dokumentację tego co na lotnisku się wydarzyło, a ja wybrałam dla Państwa najciekawsze z nich.
Wasz sprawozdawca
Jadwiga